Nicole Kidman o swoim trudnym małżeństwie
Aktorka nie ukrywa, że w jej związku bywa niezbyt kolorowo.
Kidman odpowiadała na pytania kolegi po fachu, Russella Crowe’a w specjalnym, przedoscarowym wydaniu programu Oprah Winfrey.
Keith ma się bardzo dobrze, mówiła, dużo ostatnio przeszliśmy. Kiedy Crowe chciał zadać jej kolejne pytanie, przerwała mu: Pozwól mi skończyć, ponieważ to niepełna odpowiedź, a nie chcę takich udzielać. Nicole wyjaśniła w rozwinięciu, że musieli z Keithem przemyśleć wiele spraw, spojrzeć z perspektywy na ten trzymiesięczny, trudny okres ich małżeństwa. Ciągle zresztą, jak twierdzi, ten proces trwa.
To dobrze o nim świadczy, że poszedł na odwyk, ciągnął temat Crowe, musiał to zrobić przede wszystkim dla ciebie.
Zaraz się przez ciebie rozpłaczę, przestań, odpowiedziała aktorka.
Przypomnijmy, że Kidman i Urban pobrali się w czerwcu. W październiku muzyk udał się na terapię odwykową, która trwała trzy miesiące. Mówi się, że smutek zbliża ludzi dużo bardziej niż radość. Wiele przeszliśmy, a ona była w tym wszystkim taka wspaniała, powiedział później Urban.
Nicole powiedziała też Crowe’owi, że chciałaby mieć więcej dzieci. Jak na razie jest mamą czternastoletniej Isabelle i dwunastoletniego Connora, których adoptowała jeszcze z Tomem Cruise’m.
Czy będę mieć dziecko? Taką mam nadzieję, mówiła. Aktor dopytywał się, czy zamierza urodzić sama. Mam nadzieję, odpowiedziała.
Chciałbym zobaczyć cię w ciąży boso, powiedział Crowe. Też bym chciała to zobaczyć, skwitowała aktorka z uśmiechem na ustach.